Jakiś czas temu klientka zostawiła mi szklanki abym ozdobiła je decoupage :) wyszły tak :
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeczka. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 czerwca 2013
wtorek, 28 sierpnia 2012
Zakupowo - prezentowo
kiedy skończyłam staż dostałam masę cudownych prezentów ... no i nadzieję,że kiedyś jak tylko będzie wolne miejsce i mozliwość to zostanę tam ponownie na dłużej :)
bransoletkę z srebrną blaszką :)
a to moje ostatnie zakupy z których jestem bardzo zadowolona
lokaah
internet nawet nie 14 zł :) brąz ładny
skórzany :) jestem z niego bardzo bardzo zadowolona
bransoletkę z srebrną blaszką :)
lokaah
internet nawet nie 14 zł :) brąz ładny
skórzany :) jestem z niego bardzo bardzo zadowolona
sobota, 24 marca 2012
Firmowe świeczki decoupage
ostatnio w pracy wykonywalismy od podstaw świeczki dla rolmax-u nazwa moze Wam nie znana ale być moze ich brokuły panierowane które można nabyć w Mc donald's juz bardziej :) tak wiec to firma z mojego miasteczka , wykonywalismy dla nich swieczki z logiem z kalafiorów i brokuł panierowanych no i próbna dla Jana niezbędnego :)
a tak poza tym to u mnie ostatnio pracowicie , non stop cos robie , w pracy zastepuje terapeutkę więc wszystkie obowiązki wykonuje juz sama i tak do konca miesiaca ... fajnei bo juz sie wprawiłam i wszystko juz ogarniam ,
na jeździe na prawko w koncu idzie mi juz suuuper , dzisiaj nie zrobiłam na miescie zadnego błedu :) i jeżdzę juz duuuzo pewniej :)
mam tez drugi wolny weekend od szkoły , ciesze sie bo nadrobie troche w domu i w pracach hand made, mam jeszcze duzo do zrobienia a dzis juz padam z nóg i zaraz chyba zasnę , a rano od rana bede pracowac , wielkanocne przygotowania ida u mnie pełną parą ;p
nie pamietam czy wspominałam ... jakis czas temu bylismy na Kac Wawie i mi sie nawet podobało wbrew krytycznym opiniom jakie potem usłyszałam czy to w radiu czy tv.... jedno czego nie rozumiem to tehgo dlaczego film był od 16 lat ... moim zdaniem powiniec byc od 18 ... i mysle ze byl spoko ale porównywanie go do Kac Vegas jest błędne bo to zupełnie dwa odmienne filmy ... a niestety wielu tak porownuje ,
mój Kubusiek ostatnio coraz ładniej zapamietuje piosenki , liczy po angielsku do 5 narazie ale liczy i zna kilka zwierzatek ... ucze go sama w domu w przedszkolu nie ma angielskiego,
poszlismy ostatnio tez do biblioteki , swietne ksiazki do nas przywiezli w koncu dla dzieci , no ipani załozyła mu jego kartę z czego chyba sie najbardziej cieszył,
Pomysł na prezencik dla Dziecka :
i mój mały pomysł na drobiazg na zająca nawet jako dodatek to jajko które wkłada sie do wody a po 12-24 godzinach pęka i wykluwa sie z niego dinozaur kurczaczek , króliczek lub jeszcze inne stworzonko , zalezy co sie kupi, mysle ze w kazdym lepszym zabawkowym dostaniecie , uczy dzieci cierpliwości i czekania , tematycznie super na wielkanoc i koszt to ok 6 zł +- my juz mielismy dinusiai królika a teraz bd kurczaczek :)
Zapraszam Was także do oglądania moich zdjęć na Tosiowym blogu no i na łAPANIE LICZNIKA :
http://tosia-little-world.blogspot.com/2012/03/uwaga-ogaszam-apanie-licznika.html
a także polubienie nas na FB , okienko na powyższym blogu po prawej stronie , z góry bardzo dziękuje :)
aaaaa no i zamówiłam netbooka , mam dość targania mojego Gigant Laptopa hehe będzie teraz robił za stacjonarny ... niestety minus taki ze jestem spłukana hehe
Etykiety:
chwalę się,
Ciekawostka,
decoupage,
dom,
dzieci,
konkurs,
lalki artykułowane,
o mnie,
ozdoby,
polecam,
praca,
prywatne,
Przedszkolaczek,
przygody,
studia,
świeczka,
świeczki,
Tosia,
zdobienia
środa, 21 marca 2012
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Ceramika...niespodzianka ...i takie tam.....
A dzisiaj pokażę Wam co ostatnio robimy na zajęciach na ceramice :) ręcznie ( nie na kole) wykonujemy różne przedmioty ja narazie cały skończony i poszkliwiony i wypalony mam już Wazon :) miał być nowoczesny i inny niż wszystkie...

a tu jeszcze nie wypalony świecznik jeden z dwóch narazie i wisiory, ( bedzie jeszcze chyba swiecznik jeden, wazon, cukierniczka z łyżeczką, kilka wisiorów jeszcze, aha i są guziczki jeszcze ozdobne, i będą chyba podkładki taki jest plan hehe)
a co do samej ceramiki to dla ciekawych :
najpierw lepimy z gliny ceramicznej co nam się podoba i zeby było puste w środku jeśli jest większych rozmiarów (aby nie wybuchło w piecu) potem odstawiamy aby się wysuszyło, potem wypalamy w specjalnym piecu, nastepnie zostawiamy lub ozdabiamy lub szkliwimy specjalnym szkliwem które to znów wypalamy w Raku o ile poprawnie napisałam (jeśli nie niech mnie ktoś poprawi) i wyciągamy , albo w trociny albo gdzieś indziej i potem możemy do zimnej ale nie za bardzo zimnej wody tylko powolutku aby nie pękło i potem myjemy i czyścimy i efekty widzicie na górze.
tutaj dwa male filmiki z wyciągania gorących rozżarzonych prac do trocin.
(niestety filmiki bokiem bo robione telefonem)
a teraz niespodzianka :) dostałam piękne prezenty za złapanie licznika na blogu Niebiesko mi. http://niebieskomi.blogspot.com/ :) bardzo bardzo bardzo dziękuję świeczka jest cudowna i taka jak mi się marzyła :)
a myszka napewno wyląduje w pokoju u Tosi :)
A u mnie non stop ostatnio zalatanie , mam masę prac do zrobienia na zaliczenia.... MASĘ .. więc głównie będa sie tu pokazywać w najbliższym czasie prace na zajęcia lub z zajęć bo raczej na nic innego nie starczy mi czasu... ;(
Egzamin na prawko przełożyłam na 13-14 luty jeszcze dokładnie nie wiem czy 13 czy 14 bo instruktor mi przekładał :) bo do 2 nie zdążę wyjeździć godzin itd... :)
Dzisiaj byłam zrobić badania lekarskie do pracy ... i jestem gorzej ślepa niż myślałam ... mam okulary ale rzadko je nosze ... mimo ,że mam je dobrze ustawione i dobrane to i tak boli mnie potem głowa ( przez moje częste migreny) a niestety jak widać wzrok mi się duuużo pogorszył ... aż sie boje iść do okulisty .. ostatnim razem musiałam zmienić w ciągu nie całych 2 lat okulary na mocniejsze ... i teraz się boje ,że znów będę je musiała zmienić. ogólnie nie jest źle .. zdarza się ,że widzę jak by za mgłą ale to nei non stop, nie widzę jak coś jest bardzo daleko no i bardzo małych literek ... najgorzej jest wieczorem jak jest juz szaro na dworzu... wtedy mam problem zeby zobaczyc kto idzie przez co zdarzają sie niezręczne sytuacje ,że nie powiem komuś cześć albo dzień dobry ... bo poprostu nie widzę kto mnie mija ... ale na szczęście głucha chociaż nie jestem ;)
ale mniejsza z tym..
od środy zaczynam już staz :) mam lekki stresik ale się już nie mogę doczekać :) cieszę sie ,ze będę robic to co mnie interesuję i spełniać się w tym co lubię :) najgorsze bedzie codziennie wstawanie o 5 i w weekendy tez rano no bo szkoła ... ale co tam dam radę ;p muszę ...
A co do samochodu który nam skradziono .. niestety pewnie juz sie nic nie wyjasni ... nie znaleziono zadnych sladow .. M. kupił już nowy .. całe szczęście ,ze moze liczyc na pomoc rodziny więc ma teraz równie dobry a nawet ciut lepszy niż miał .... więc jest ok ... niestety juz nei chodzi nawet o kase tylko szkoda bo M. naprawdę bardzo o niego dbał :(
A w piątek jak jechałam pociagiem zaczepił mnie jakis pakistańczyk... i po angielsku wróżył mi z ręki i sie do mnie podwalał ( a nie jestem miss z pewnością...) historia dłuuuga za dłuuuga ale ku przestrodze pamiętajcie aby w pośpiesznych pociągach nie wsiadać do przedziałów gdzie jest tylko jedna osoba ani do pustych ... to była najgorsza godzina jazdy pociągiem w moim życiu a jeżdżę już 5 rok i 4 lata praktycznie codziennie jeździłam .... i nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam taka przerażona i nie wiedziałam czy uciekać i jak uciekać czy siedzieć czujnie...
a tutaj zapraszam do obejrzenia zdjeć Tosi w pracowni : http://tosia-little-world.blogspot.com/2012/01/tosia-na-ceramice.html
a co do samej ceramiki to dla ciekawych :najpierw lepimy z gliny ceramicznej co nam się podoba i zeby było puste w środku jeśli jest większych rozmiarów (aby nie wybuchło w piecu) potem odstawiamy aby się wysuszyło, potem wypalamy w specjalnym piecu, nastepnie zostawiamy lub ozdabiamy lub szkliwimy specjalnym szkliwem które to znów wypalamy w Raku o ile poprawnie napisałam (jeśli nie niech mnie ktoś poprawi) i wyciągamy , albo w trociny albo gdzieś indziej i potem możemy do zimnej ale nie za bardzo zimnej wody tylko powolutku aby nie pękło i potem myjemy i czyścimy i efekty widzicie na górze.
tutaj dwa male filmiki z wyciągania gorących rozżarzonych prac do trocin.
(niestety filmiki bokiem bo robione telefonem)
a teraz niespodzianka :) dostałam piękne prezenty za złapanie licznika na blogu Niebiesko mi. http://niebieskomi.blogspot.com/ :) bardzo bardzo bardzo dziękuję świeczka jest cudowna i taka jak mi się marzyła :)
Egzamin na prawko przełożyłam na 13-14 luty jeszcze dokładnie nie wiem czy 13 czy 14 bo instruktor mi przekładał :) bo do 2 nie zdążę wyjeździć godzin itd... :)
Dzisiaj byłam zrobić badania lekarskie do pracy ... i jestem gorzej ślepa niż myślałam ... mam okulary ale rzadko je nosze ... mimo ,że mam je dobrze ustawione i dobrane to i tak boli mnie potem głowa ( przez moje częste migreny) a niestety jak widać wzrok mi się duuużo pogorszył ... aż sie boje iść do okulisty .. ostatnim razem musiałam zmienić w ciągu nie całych 2 lat okulary na mocniejsze ... i teraz się boje ,że znów będę je musiała zmienić. ogólnie nie jest źle .. zdarza się ,że widzę jak by za mgłą ale to nei non stop, nie widzę jak coś jest bardzo daleko no i bardzo małych literek ... najgorzej jest wieczorem jak jest juz szaro na dworzu... wtedy mam problem zeby zobaczyc kto idzie przez co zdarzają sie niezręczne sytuacje ,że nie powiem komuś cześć albo dzień dobry ... bo poprostu nie widzę kto mnie mija ... ale na szczęście głucha chociaż nie jestem ;)
ale mniejsza z tym..
od środy zaczynam już staz :) mam lekki stresik ale się już nie mogę doczekać :) cieszę sie ,ze będę robic to co mnie interesuję i spełniać się w tym co lubię :) najgorsze bedzie codziennie wstawanie o 5 i w weekendy tez rano no bo szkoła ... ale co tam dam radę ;p muszę ...
A co do samochodu który nam skradziono .. niestety pewnie juz sie nic nie wyjasni ... nie znaleziono zadnych sladow .. M. kupił już nowy .. całe szczęście ,ze moze liczyc na pomoc rodziny więc ma teraz równie dobry a nawet ciut lepszy niż miał .... więc jest ok ... niestety juz nei chodzi nawet o kase tylko szkoda bo M. naprawdę bardzo o niego dbał :(
A w piątek jak jechałam pociagiem zaczepił mnie jakis pakistańczyk... i po angielsku wróżył mi z ręki i sie do mnie podwalał ( a nie jestem miss z pewnością...) historia dłuuuga za dłuuuga ale ku przestrodze pamiętajcie aby w pośpiesznych pociągach nie wsiadać do przedziałów gdzie jest tylko jedna osoba ani do pustych ... to była najgorsza godzina jazdy pociągiem w moim życiu a jeżdżę już 5 rok i 4 lata praktycznie codziennie jeździłam .... i nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam taka przerażona i nie wiedziałam czy uciekać i jak uciekać czy siedzieć czujnie...
a tutaj zapraszam do obejrzenia zdjeć Tosi w pracowni : http://tosia-little-world.blogspot.com/2012/01/tosia-na-ceramice.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)


