Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 maja 2013

Taca z Przykrywką ... na ciasto i nie tylko

Dziś chciałabym Wam polecić coś co z pewnością przyda się w kazdym domu :)
mianowicie taca - pojemnik


http://emako.pl/product-pol-387-Taca-z-pokrywka-i-uchwytem-na-ciasto-i-inne-wypieki.html

Od producenta :

Postaw na wygodę, funkcjonalność i estetykę!
Często pieczesz ciasta dla rodziny, chadzasz na pikniki i inne towarzyskie spotkania? Plastikowy pojemnik z pokrywką ułatwi Ci przenoszenie wypieków, zakąsek i innych smacznych potraw. Dzięki eleganckiej i ładnie wykonanej tacy serwowane smakołyki zawsze będą wyjątkowo wyglądać. Dodatkowym atutem tacy jest możliwość nie tylko łatwego jej przenoszenia ale np. przykrycia jedzenia przed owadami podczas grilla, pikniku i innych imprez w plenerze.

Najważniejsze cechy produktu:
  • taca z pokrywką wykonana jest z estetycznego plastiku,
  • lekka i wygodna w użytkowaniu,
  • klipsy trzymające wieko są bardzo wytrzymałe,
  • pokrywka posiada uchwyt do trzymania i łatwego, bezpiecznego przenoszenia całości.

Produkt wykonany jest z plastiku Produkt bezpieczny dla środowiska Produkt posiada atest pozwalający na kontakt z żywnością

wymiary produktu:
długość: 43 cm
,
szerokość: 31 cm
,
wysokość: 9 cm



Ode mnie :

Kiedy kupowałam formę do babeczek od razu pomyślałam o ich "transporcie" do rodzinki, bo zawsze jak coś piekę / gotuję to się z tym dzielę .. to z mamą to z teściową ... więc pojemnik do przenoszenia trafiony w dziesiątkę :) można w końcu zapakować naprawdę dużo a nawet całą blachę ciasta, a ile razy zdarzyło nam się na jakieś okazje zabierać ciasto do pracy/ szkoły/ znajomych....  ja nigdy nie miałam w czym go przenosić a teraz mam idealany pojemnik w dodatku sliczny,
Nie trzeba nawet ciasta przekładać na talerz czy coś innego bo taca jest tak ładna że może spokojnie stać i ozdabiać stół.

Do tego poza ciastem idealnie nadaje się np. na grila lub piknik  :)
żeby zabrać kiełbaski albo już cały przygotowany komplet jedzenia, kanapki kiełbaski itd...

jedzenie będzie szczelnie przykryte, nie wyschnie i nie dostaną się nam do niego żadni nie pożądani goście ( czyt. owady) Do tego śliczny wygląd i bardzo wygodna rączka do przenoszenia

A nawet jeśli nie chcemy nigdzie przenosić ciasta czy innych wyrobów to świetnie sprawdza się do przechowywania tego w domu:)
My korzystając z okazji, zanieśliśmy do rodzinki upieczone babeczki a te które zostały stoją przykryte a stole i ładnie sobie wyglądają a do tego nie wysychają :)

No i kolejny sposób użycia czyli sama taca, :) genialne rozwiązanie bo ja np. nie miałam w domu tacy i zawsze mi jej brakowało , coś przenieść, podać zebrać ...

Do tego ciasto ani jedzenie nie zmienia smaku i zapachu co jest też bardzo ważne bo niektóre pojemniki niestety na to wpływają ...

No i cena - zdecydowanie dobra zwłaszcza na dwa w jednym czyli tacę i pojemnik , a do tego duży rozmiar bo zmieści całą blachę ciasta

plusy :

-szczelne zamknięcie
-uniwersalność
-wygodna rączka
-taca
-design i kolorystyka
-nie zmienia smaku i zapachu
-rozmiar
-solidne wykonanie
-lekkość
 -cena

minusy :
brak





Serdecznie Wam polecam, bo prędzej czy później zdecydowanie przyda się chyba każdemu :)

 

środa, 15 maja 2013

Piżamowe Gotowanie czyli .. Pieczemy babeczki



Witajcie :) dziś chciałabym Wam polecić świetną blaszkę do babeczek/muffinek  , którą można zakupić tu :
http://emako.pl/product-pol-247-Forma-na-muffiny-duze-babeczki-12-sztuk-W-komplecie-60-foremek-.html
już od dawna szukałam idealnej formy do babeczek aby w końcu nam się nie rozlewały w papilotkach ,  i jak zobaczyłam tą na 12 babeczek wiedziałam, że będzie idealna :)


Zanim przejdę do formy chciałabym Was zachęcić do zajrzenia do sklepu Emako.pl bo ja naprawdę jestem zachwycona pięknymi designerskimi przedmiotami i użytecznym sprzętem do kuchni i żałuję, że nie trafiłam tam wcześniej. Podczas zamawiania tej formy ( i nie tylko o czym już w kolejnych postach) kupiłam też coś dla mojej mamy na prezent, która jest wielbicielką herbaty :) ale o tym też za jakiś czas :) Do tego za pięknym wyglądem i użytecznością idą też bardzo przystępne ceny :).

 .......

Przechodząc do rzeczy :) wczoraj z Kubusiem postanowiliśmy upiec babeczki ( jak ktoś śledził nasze pozostałe blogi wie, że Kuba uwielbia gotować a babeczki robimy przy każdej okazji i bez okazji też :)

Tak więc zapraszam na fotorelację z naszego wieczornego Piżamowego pieczenia  babeczek :)










Muszę Wam powiedzieć, że jestem zachwycona !!!!

Jeszcze nigdy nie wyszły nam takie idealne i nie powylewane babeczki :) ta blacha to był strzał w dziesiątkę :) 

Od producenta :


Forma pokryta jest warstwą (tzw. non stick) która powoduje, że ciasto nie przywiera do blaszki i umożliwia łatwe wyciągnięcie muffinek w nienaruszonym stanie.

Jeśli forma zabrudzi się przy pieczeniu można ją spokojnie włożyć do zmywarki.
Średnica dolnej części muffinek, które można piec w formie: 6 cm. Jednorazowo w blaszce mieści się 12 sztuk babeczek.
Do formy dołączonych jest 60 sztuk kolorowych papierowych foremek (czerwone, niebieskie, żółte). To będą udane wypieki!

Najważniejsze cechy produktu:
  • forma mieści 12 babeczek,
  • w komplecie 60 sztuk kolorowych papierowych foremek
  • można myć w zmywarce,
  • zawiera powłokę non stick,
  • możliwość użycia formy aż do 230ºC.
Parametry techniczne 
wymiary formy:
długość: 36 cm, szerokość: 27 cm,wysokość: 3 cm


wymiary foremki:
  średnica 6 cm
 
Ode mnie :

Ja jestem formą zachwycona, babeczki wychodzą idealne, równe, można nałożyć dużo ciasta dzięki czemu ładnie wyrastają, pasują do tej formy standardowe papilotki do kupienia w większości sklepów ( co widać na zdjęciu - kolorowe - w kwiatki papilotki kupiliśmy kiedyś w jakimś sklepie stacjonarnym) chciałam przetestować jak sprawdzą się inne papilotki w tej formie i spisała się rewelacyjnie, 

Do formy wchodzi 12 babeczek, dla nas jest to taka optymalna ilość :) czasem pieczemy więcej ale nigdy mniej :) 

Do tego forma się praktycznie nie brudzi więc wystarczy ja opłukać a jakby się pobrudziła można ją włożyć do zmywarki co jest dla mnie kolejną wielką zaletą, do tego forma mimo że jest pojemna to nie zajmuje dużo miejsca do przechowywania, ma też powierzchnię non stick więc można piec w niej babeczki bez papilotek i ja kolejnym razem z pewnością tak upiekę jakieś pyszności. 
Forma szybko się nagrzewa i równomiernie a potem dość szybko stygnie więc nie ma problemu z długim czekaniem aż ostygnie. babeczki w papilotkach wyskoczyły z formy bezproblemowo.
Mimo, że wczoraj było już późno i byliśmy zmęczeni to zdecydowanie pieczenie z tą formą było ekstra zabawą :) w dodatku efekt jest genialny :), Kuba dodatkowo był zachwycony kolorowymi papilotkami, jednak tu mały minus bo po upieczeniu lekko zafarbowały babeczki, ( pewnie nie wpływa to na jedzenie skoro są do żywności - ale jednak lepiej jakby nie zafarbowały ) 

plusy:
- nic nie przywiera- powłoka non stick
- 12 otworków na babeczki
- gratisowe papilotki
- możliwość mycia w zmywarce
- wielkość - niewiele miejsca potrzebnego do przechowywania
- równomierne nagrzewanie
- wykonanie i wytrzymałość
- możliwość pieczenia w wysokich temperaturach
- cena za tak dobrą jakość
- pasują do niej standardowe papilotki

minusy:
Brak

minusy papilotek dołączonych do formy :

- lekko farbują ciasto ( ale to taki szczegół a papilotki są i tak jednorazowe więc w przyszłości i tak używa się kupnych)


podsumowując : zdecydowanie polecam, znacznie ułatwia pracę, a babeczki wychodzą idealnie śliczne,

poniedziałek, 4 marca 2013

K jak Kazimierz i K...jak Karpatka ... :)

Dziś Kazimierza :) tak więc zwłaszcza mojego Taty :) najpierw w planie mia
łam zrobienie Szarlotki z jabłkami na kruchym ciescie ale po powrocie ze szkoły w niedzielę ... okazało się, że moja mama upiekła jabłecznik :) no więc długo nie myśląc ... wpadłam na Karpatkę :) kolejne z ulubionych ciast mojego Taty :)
Mój tata ma bardzo ... hmmm.... "wymagające?" podniebienie :D:) więc jak daję mu coś do smakowania zawsze mam lekki stresik jak to "oceni" :D:)
Pierwszy raz w życiu robiłam dziś karpatkę od podstaw czyli bez gotowych mieszanek i bez gotowych "budyniów z pudełków" ;) i o dziwo .... wyszła :) i jest przepyszna ... ( przynajmniej dla mnie ) zobaczymy jak ocenią ją inni :)
Długo szukałam przepisu "idealnego" czytałam różne opinie porady itd :D:)Przeglądałam różne przepisy i postanowiłam je połączyć :) szukałam przepisu na krem bardziej budyniowy niż maślany i okazało się, że znalazłam przepis idealny :) :

składniki - ciasto:
  • 1 szklanka wody
  • 125g  masła
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 5 jajek
Rozpuścić masło w garnku, dolać wodę, zagotować aż bedzie wrzeć. Wsypać mąkę i chwilę ucierać do powstania gęstej masy. lekko przestudzić i wbijać jajka, proszek do pieczenia i zmiksować. Gotową masę podzielić na 2 części. Blachę wysmarować masłem i obsypać kaszą manną. Ciasta rozprowadzić na blaszkach. Piec w temperaturze 200 stopni przez około 20  minut i potem 150 stopni przez ok 10 ważne żeby podczas pieczenia nie otwierać piekarnika. Dobrze by ciasto stygło jeszcze w piekarniku.

Krem - składniki
  • 3 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła
  • 1 cukier waniliowy - 16 g
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 4 jajka
Zagotować 2 szklanki mleka z cukrem, cukrem waniliowym i masłem. 1  szklankę mleka zmiksować z jajkami i mąką, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować 1 - 2 minuty, energicznie mieszając, ja pod sam koniec szybko miksuje mikserem aby ciasto nie miało grudek.
Gorący krem wylać na jeden upieczony spód ciasta, przykryć drugim. Teraz już zostało tylko schłodzić i zjeść :)
Życzę Smacznego :) 

 tak pięknie wyrosło w  piekarniku :
 jeszcze przed wystudzeniem więc krem jeszcze nie zastygł :
A tak poza tym to nareszcie skończyła mi się sesja :) hurra :) oczywiście zero poprawek, wszystko w pierwszym terminie :) strasznie się z tego cieszę i mam nadzieję, że będzie tak do końca mojej kariery studenckiej :) a moja średnia to :4,33 :) strasznie bałam się egzaminu z historii sztuki bo z tego stresu nic mi nie wchodziło :) ale mam super ludzi na roku i w wolnych przerwach a jedna miałam jakieś 3 godziny :) uczyliśmy się razem i strasznie dużo mi to dało :) ... napisałam i mam juz to za sobą :) a dziś wieczorem wyniki na usosie :) , W srodę idę do przedszkola :) poprowadzić zajęcia plastyczne z akwareli na zmiętym mokrym papierze :) w czterolatkach :) fajnie :) strasznie się cieszę ... :)

W końcu będę miała teraz więcej uwagi dla Kubusia :) poza tym muszę iść z nim na sprawdzenie słuchu do laryngologa :) mam nadzieję, że będzie to tylko "formalność" i zwykła kontrolna wizyta :) ... zrobiły mu się też w środku ucha dwie czarne kropeczki ... najpierw myślałam że to wągry ... ale chyba jednak nie bo są całkiem płaskie tak jakby milimetrowe plamki ... no nie wiem zobaczymy co lekarze na to ....

A ja już prawie wszystko sobie uporządkowałam :) jutro jeszcze pokończę to co mi zostało i to co mam obiecane i wracam  z pełną parą do twórczego tworzenia ;)) a zaraz siadam zrobić kartkę dla Taty :) buziaki i miłego słonecznego tygodnia Wam życzę ... a już jutro ... wiosenny post ale ... zdecydowanie nie smaczny ;)